11.1 C
Jasło
wtorek, 23 kwietnia, 2024

Ciche rodzinne dramaty

Może na pierwszy rzut oka nie widać pewnych znaków, ale dopada to każdego. To nieodłączna część właściwie prawie każdego domu. Na pewno słyszeliście kiedyś o wielu tragediach rodzinnych m.in. ojciec zabił dziecko. Straszne, prawda? Ktoś popełnił samobójstwo poprzez powieszenie na linie lub wbicie noża prosto w serce. Okropne, czyż nie? Przemoc domowa, nadużywanie alkoholu, patologia – tak bardzo znany temat. Słyszeliście choć raz o tym zjawisku, czy to w gazecie, czy od ludzi ze wsi. Może sami doświadczyliście?

Jesteście w stanie z góry założyć, że pewnym domu niczego nie brakuje. Chociażby rodzina „x”, która ma dużo pieniędzy, żyją na wysokich standardach. Najstarsza córka ma ukończony doktorat, wyszła za mąż. Młodsza jest zaręczona, jeździ luksusowym mercedesem, ubiera się w znane marki. Rodzice zaś mają wielki dom i wspaniały widok z tarasu. Ciągle uśmiechnięci, organizują rodzinne i nie tylko takie imprezy. Ludzie sukcesu. Zauważylibyście, że jest coś nie tak? W tych 600m2 ciężko znaleźć ciepło, rodzinne wsparcie. Liczą się tylko pieniądze i opinia innych ludzi ze świata zewnętrznego. Zwykłe zapomnienie o posoleniu pieczarek do obiadu może skończyć się rozbitym talerzem na pięknych marmurowych płytkach w jadalni. Córki są zniszczone psychicznie i nie mają sił na dłuższe siedzenie w domu. Domyślilibyście się? Oczywiście, że nie.

Inna sytuacja, skromna, naprawdę kochająca się duża rodzina. Matka pracująca na poczcie polskiej, ojciec pracujący w gospodarstwie oraz dzieci uczące się w szkołach podstawowych, średnich, wyższych, żeby w przyszłości zapewnić sobie dobrobyt i mieć spokojne, szczęśliwe życie. Podejrzewałby ktoś, że głowa rodziny jest alkoholikiem i niespodziewanie popełni samobójstwo wieszając się na linie w stodole? Tak samo, że jego własny nastoletni syn będzie musiał go z niej ściągać? Oczywiście, że nie, a właśnie taka sytuacja miała miejsce. Straszna tragedia, która wstrząsnęła całą okolicą.

Kolejny przykład, 5-osobowa rodzina. Kochająca się. Dzieci mają wiele talentów – od plastycznych po muzyczne. Pięknie razem wyglądają, uśmiechnięci. Ubierają się normalnie, jak wszyscy przeciętni ludzie. Powiedzielibyście, że ich każdy miesiąc jest walką o przetrwanie, że czasem nie mają co wsadzić do garnka? Ciężko znaleźć pieniądze na nowe buty, książki. Jedna z córek marzy o szkole baletowej, ale matka z bólem serca nie może jej tego zapewnić. Nie mogą żyć spokojnie, bo nie wiedzą, w jakiej sytuacji znajdą się za tydzień. Nikomu nie przyznają się do swojej sytuacji materialnej, żeby nikt nie patrzył i nie oceniał ich z góry. Dodatkowo współczucie może ich jeszcze bardziej dobić.

Tak samo wszystkie rozwiedzione małżeństwa, problemy z buntującymi się dziećmi, przemoc domowa, depresje, brak pracy, zalane mieszkanie, niechciana ciąża, wypadek, choroba jak np. nowotwór. O tych wszystkich zjawiskach na pewno słyszeliście w swoim życiu, ale nie spodziewacie się, że w takiej sytuacji może być wasz sąsiad, koleżanka z ławki, przykładowa rodzina ze wsi, z dobrą, ciepłą opinią, lub nawet wysoko postawiony urzędnik, biznesmen. Jeśli nikt tego tematu sam nie poruszy, to tego nie zauważycie. Życie nie jest idealne, ale na siłę wszyscy chcą pokazać, że są szczęśliwi. Po co? Nie chcą spojrzeń innych, wytykania palcami. Tylko dlaczego, skoro cichy dramat jest w właściwie każdej rodzinie?

K.M.

Najnowsze

Podobne artykuły

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj